Ludzkość jest na tym etapie, że niemowlęta są bombardowane nadmiarem bodźców – dzięki radiu, telewizji i pozostałym mediom szybciej uczą się mówić, jednak jest to bardzo niestaranna, nieskładna mowa. A jak jest z pozostałymi umiejętnościami? Kilkulatek powinien wyrazić zainteresowanie literami i cyframi, a w nauce czytania można mu śmiało pomóc.
Dziecko powinno opanować sztukę czytania ze zrozumieniem, gdy pójdzie do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Gdy ma 3-4 lata warto zacząć z nim ćwiczyć literki, pokazując je i wypowiadając na głos oraz nauczyć na pamięć alfabetu. Gdy ma 5 lat, koniecznie należy próbować czytać z nim pierwsze wyrazy i zdania.
Powstało kilka ciekawych sposobów, aby pomóc dziecku w nauce czytania.
Literowanie
Gdy nasze dziecko zapamięta już wszystkie literki, pisz mu na kartce w proste słowa i zmuszaj do łączenia ich, wypowiadając je na głos. To najbardziej popularna metoda, znana nam z większości szkół. Jedynym minusem tej metody jest, że dziecko może mieć problem ze zrozumieniem tekstu.
Sylabizacja
Czyli uczenie dziecka czytać sylabami – to prostsza i najbardziej efektywna metoda nauki, rozwijająca funkcje poznawcze. Dziecko uczy się najpierw wszystkich samogłosek, a gdy już je opanuje, rodzic po kilku dniach dodaje do nich spółgłoski, np. PA, BA, BU, LA itd. W nauce możemy śmiało używać pomocy naukowych, takich jak plansze czy kostki do scrabbli.
Łączenie w wyrazy
Gdy malec opanuje czytanie sylab, łączymy je w proste zdania i w razie postępów zwiększamy próg trudności. Budujemy w dziecku skojarzenia, np. lala i przypinamy obrazek lalki, kot i maskotka kotka.
Układanie prostych zdań
Razem z dzieckiem uczcie się, że przysłowiowa Ala ma kota i Mama pije kawę. Wymyślaj jak najwięcej prostych zdań i chwal dziecko, tak aby zainteresowało się czytaniem dłuższych tekstów. Możesz poprosić, aby to ono tobie czytało do snu.
Nauczyłam się czytać w wieku pięciu lat i płynnie czytałam wszystkie baśnie. Nie rozumiem teraz dzieci i rodziców, którzy są przyspawani do tabletu i laptopa….